Blog > Komentarze do wpisu

Pocztówka z Kopenhagi

 

Moja kolekcja zabawek wzbogaciła się o kolejny niezwykłej urody eksponat. Tym razem jest to pani Filiżanka o rysach roztropnej i pełnej wdzięku damy. Nabyłam ją w dziale z ozdobami świątecznymi w domu handlowym Illum, ulokowanym w samym sercu Kopenhagi. No dobrze, kupiłam jeszcze parę innych rzeczy, ale zapewniam Was, że wpaść tam w szał zakupów to naprawdę żaden wstyd...





Kilkanaście godzin spędzonych w Kopenhadze wystarczyło, by rozstanie z tym miastem złamało mi serce. Pokażcie mi inne city, gdzie bohaterów baśni upamiętania się rzeźbami, których nawet nie można zobaczyć. Ponieważ baśń dotyczyła wodnych dzieci - rzeźby je przedstawiające umieszczono na dnie rzeki, przez co turyści widzą tylko czubki ich głów. Takich smaczków z pogranicza baśni i dobrego designu w Kopenhadze nie brakuje. W końcu to miasto nie należy do Grzegorza Turnaua, Zbigniewa Preisnera i księdza Tischnera. Tylko do Hansa Christiana Andersena i Arne Jacobsena, a to zobowiązuje. Jak zapewniała nas pani przewodnik, widok dzieci leżących na posadzkach i wpatrujących się z ciekawością w eksponaty lub rysujących obrazki to w muzeum nic nadzwyczajnego, bo Duńczyków od małego zachęca się do zainteresowania się historią i sztuką. Jak widać - skutecznie.





Pomijając turystyczne klasyki, o których rozpisują się w przewodnikach, moją uwagę przykuły urządzone minimalistycznie galerie sztuki, a jest ich tutaj naprawdę spore zatrzęsienie. Niemal w każdej zabawki - wszystkie w wesołych żywych kolorach. Chyba prawem kontrastu - najbardziej utkwiła mi w pamięci galeria, w której na wystawie panował chaos rodem z kiosku RUCH-u. Zamiast jednak gazet i płyt za 5 zł - na wystawie poupychano ikony designu jak chociażby lampy Kartell, których cena waha się w granicach ok. 1000 zł, a posiadaniem których jakiś czas temu chwaliła się na łamach "Elle Deco" Małgo Kożuchowska i Maciej Zień. W wersji scandinavian living Kartell to już nie snobizm, lecz zwykła nonszalancja. Ale za to jaka piękna.



Na zdjęciach (mojego autorstwa) wspomniane zabawki. Panią Filiżankę pokażę Wam innym razem.
środa, 21 października 2009, faktoria01

Polecane wpisy

  • Autorskie zabawki

    Powyższe zabawki są mojego autorstwa. Więcej fotek znajdziecie na moim nowym blogu Miju . Zapraszam!

  • Zareklamować reklamą reklamę

    Jak reklamować pismo o reklamie? Za pomocą reklamy. Ten banalny koncept za sprawą dwóch panów - Marka Dentona i Setha Watkinsa - zyskał niebanalną oprawę. Jeżel

  • Elmira, Blythe i inne fajne panie

    Powoli budzę się z zimowego snu, co oznacza, że liczba notek zamieszczanych na CKS-ie znacznie wzrośnie. Na dokończenie przecież wciąż czeka cykl o japońskich l

statystyka
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
Reklama na blogach - Blogvertising.pl