Kategorie: Wszystkie | Designer Toys | Obsesja tygodnia | Sport | Spot
RSS
wtorek, 03 lutego 2009
Nowy film Tima Burtona będzie miał premierę dopiero w 2010 r. Na szczęście oczekiwanie na "Alicję w Krainie Czarów" umili nam w międzyczasie premiera filmu "9". To animacja, nad którą Burton objął pieczę jako producent (razem z Timurem Bekmambetovem od "Straży dziennej" i "Straży nocnej").



Rozgrywający się w apokaliptycznej scenerii film o nieustraszonej lalce jest rozwinięciem fabuły obsypanej nagrodami krótkometrażóki Shane'a Ackera. Moje pierwsze skojarzenia po obejrzeniu trailera były oczywiście następujące: "Matrix", "Wall-e" i "Little Big Planet". Krótki metraż jednak dostarcza nam nieco odmiennego klimatu.



O tym, jak naprawdę prezentować się będzie "9" Ackera - dowiemy się już jesienią. Na dzień światowej premiery filmu spece od marketingu wybrali bowiem datę: "09.09.09". 
13:38, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 lutego 2009
Japońska marka Onitsuka Tiger liczy sobie już 60 lat. Tymczasem w Europie pojawiła się zaledwie kilka wiosen temu, ale i tak szybko zdążyła sobie zyskać status "kultowej".



Kampanie tej marki to bez wątpienia dość rzadki przykład inteligentnego kidmarketingu. Za ich realizację odpowiada agencja Amsterdam Worldwide (aka Strawberry Frog), która wychodzi z założenia, że młodzi ludzie to nie troglodyci, lecz homo sapiens: myślący, chętni do zabawy, interakcji, a przede wszystkim ciekawi świata i otwarci na wszelkie innowacje. Brzmi to banalnie i podręcznikowo? Zapewniam Was, że realizacje tej firmy znacznie odbiegają poziomem od tego, co młodym konsumentom proponują nasze rodzime agencje. Nie ma mowy o spotach tv, a to dlatego że marka reklamowana jest tylko za pomocą niestandardowych działań (patrz: wcześniejsze wpisy). Wszystkie zaś one wpisują się w strategię "Made of Japan", mającą na celu podkreślenie związku marki z japońską historią i kulturą.



Podobnie rzecz się ma z najnowszą kampanią pt. "Cykl życia" zrealizowaną  z okazji 60 urodzin marki. Wykorzystuje ona fakt, że podstawą stworzenia japońskiego kalendarza, a tym samym zodiaku - jest cykl obejmujący właśnie 60 lat. Wiąże się z tym mnóstwo legend i podań. Agencja Amsterdam Worldwide postanowiła opowiedzieć w kampanii jedną z nich - ludową opowieść o wyścigu 13 zwierząt pragnących wywalczyć sobie miejsce w zodiaku. W wyścigu bierze udział także tygrys. To właśnie zwierzę pojawia się w nazwie i logo japońskiego brendu - mianem "tygrysa" bowiem nazywano twórcę marki pana Onitsukę, słynącego z odwagi i waleczności w realizacji swoich marzeń... W ten niekonwencjonalny sposób postanowiono podkreślić dziedzictwo i autentyczność marki Onitsuka Tiger. Film o wyścigu - już wkrótce w necie. Tymczasem na YouTubie można już obejrzeć nową instalacją marki - but przedstawiający Japonię.


16:47, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 stycznia 2009
Travel & Living katuje swoich widzów realtity show o studiu tatuażu "Miami Ink". W jednym z ostatnich odcinków szef studia zwolnił jedyną pracującą tam dziewczynę. Wiem, bo akurat oglądałam to wspólnie z moim kumplem. Według Pinio - Kat von D była o niebo lepsza od reszty zespołu, a jej tatuaże - specjalizowała się w postaciach - były genialne. Tak oto studio straciło utalentowanego pracownika, a "Mimi Ink - widza. Bo Pinio, który zawsze lubił postawne i przystojne kobiety, oglądał tę serię tylko dla tej niej.



Co się stało z Kat? Producenci dostrzegli jednak jej potencjał i w 2007 r. rozpoczęto serię "L.A. Ink", w którym krewka tatuażystka gra pierwsze skrzypce. Dość szybko okazało się, że historia jej studia "High Voltage" cieszy się większą oglądalnością niż "Miami Ink". Podkreślano przy okazji, że "High Voltage" jest oazą kobiecości w środowisku zdominowanym przez mężczyzn. Z feminizmem jednak nieco mniej wspólnego mieli jej klienci, wśród których znalazły się także przedstawicielki  pornografii zarówno tradycyjnej (Jenna Jemson), jak i alternatywnej (Joanna Angel).



Oryginalny wizerunek Kat zainspirował także brandmanagerów Sephory. W ubiegłym roku w Stanach pojawiła się w sprzedaży linia kosmetyków MAC sygnowana nazwiskiem Kat. Co ciekawe 2 palety cieni swe nazwy zawdzięczają ulubionemu kompozytorowi tatuażystki. To "Ludvig" i "Beethoven".
Happy end? Zdecydowanie tak, Pinio.


21:44, faktoria01
Link Komentarze (2) »
czwartek, 29 stycznia 2009

Nie jestem wielbicielką aforyzmów na każdą okazję. Niemniej te, które znalazłam na Hello Jupiter urzekły mnie. I to wszystkie bez wyjątku. Wielbiciele mody, typografii i artystycznych klimatów zdecydowanie powinni dodać tego bloga do ulubionych. 
23:15, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
Moja mama zawsze była zdania, że rozsądna kobieta nie powinna interesować się przystojnymi mężczyznami. Przystojny mężczyzna, a do tego jeszcze blondyn jest jak czarny kot - wcześniej czy później przyniesie pecha! Mimo tych ostrzeżeń - nie jestem w stanie zapanować nad uczuciem sympatii, jakim od dobrych kilku lat darzę pana Aleksa Kapranosa.
Ów ciemny blondyn jest liderem zespołu Franz Ferdinand, a ich nowa płyta "Tonight" ukazała się w sprzedaży właśnie przedwczoraj. Ja jednak chcę pokazać Wam teledysk do starszej już ich piosenki "Walk Away", której melodia znów mnie prześladuje. Klimat kina noir i Aleks - jak na blondyna przystało - odsłaniający mroczną stronę swej osobowości. I like it!


FRANZ FERDINAND - WALK AWAY
Załadował: huntylch

15:39, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 stycznia 2009


Ach, cały tydzień czekałam aż ten filmik pojawi się wreszcie w sieci. No i jest, choć trochę jego jakość rozczarowuje... Nieważne. Utrzymany w konwencji MTV Cribs spot jest częścią... szerszej kampanii społecznej mającej ustrzec nastolatki przed aspołecznymi zachowaniami, a tym samym więzieniem. Wszystko to piękne i szlachetne, a sam spot dość zabawny. Niemniej, wymowa tego filmiku - choć jego realizatorzy pewnie by sobie tego nie życzyli - jest dość cyniczna. Przynajmniej w moim odczuciu. W końcu idole pojawiający się w amerykańskiej edycji MTV Cribs - idole dzieciaków - to często naprawdę typki spod ciemnej gwiazdy, a ich fortuny mają swoje źródło nie tyle w tantiemach, co właśnie w niejasnych interesach.
23:09, faktoria01
Link Komentarze (2) »
wtorek, 27 stycznia 2009
Są piosenki, na które moje ciało reaguje totalnym zesztywnienieniem. Mam tak np. z salsą i muzyką puszczaną na weselach. Nie ma mowy, bym weszła na parkiet. Ale są też i inne utwory, które sugestywnie przemawiają do mnie: "You can dance", a wtedy, he he... Grunt to odpowiednia muzyka. Wiedzą o tym ludzie z londyńskiego Saatchi. Tego typu akcji, jak ta zaaranżowana na dworcu w Liverpoolu, było już wiele. By wspomnieć chociażby o zeszłorocznej promocji z okazji 25-lecia "Thrillera" Michaela Jacksona. Jednak to właśnie flashmob T-mobile'a w ciągu 3 dni przyciągnął uwagę ponad 800 tys. internautów. Ok, to dalej "tylko" marketing, ale za to jakie wywołuje reakcje. Zestawienie Lulu, Pussycat Dolls i tych starszych pań jest po prostu genialne.


09:12, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 stycznia 2009
...dzięki stronie Stitches and Glue teraz już na pewno znajdzie swego amatora. 


11:31, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 stycznia 2009


Reżyserem "Koraliny" jest Henry Selick, to ten pan od " Nightmare before Chrismas". Scenariusz filmu powstał  na podstawie książki Neila Gaimana. W swoim czasie reklamowano ją jako przełom w literaturze dziecięcej, następczynię "Alicji w krainie czarów". Mimo że lubię Gaimana - powiem Wam szczerze: w jego dorobku znajdziecie o wiele ciekawsze pozycje. Niemniej na film wybieram się i tak. Na razie jednak nie na seans chciałabym Was zaprosić, lecz na stronę promującą "Koralinę". To mini-arcydzieło gatunku. Znajdziecie tam scenografię filmu - mapę świata (światów?), w którym przyszło żyć tytułowej dziewczynce. Zapewniam Was, że poczujecie się przez moment jak prawdziwe dzieci. Na stronie czeka wiele strasznych niespodzianek i jeszcze więcej tajemniczych przejść, budzących grozę postaci, dziwnych komnat, w których spotkacie m.in. twórców filmu, w tym panią specjalizującą się w szyciu maleńkich ubranek, eksperta od gumowych kwiatów, a nawet cyrk Bobińskiego. Nie ominie was przy okazji spotkanie z puszczoną samopas ręką oraz rytuał przyszywania guzików... Oj, zagalopowałam się. No po prostu koniecznie tam zajrzyjcie. Więcej informacji na temat filmu znajdziecie na blogu
Złe guziki.


12:23, faktoria01
Link Dodaj komentarz »


Fajnie być blogerem za granicą. Możesz stać się celebrity (Perez Hilton), słynnym fotografem (Meriln Bronques), a w najgorszym wypadku adresatem niecodziennych upominków reklamowych. Oto przykład: w 2003 r. przed premierą "Kill Bill" kilku blogerów otrzymało pudełko z tym samym modelem butów Onitsuka Tiger, który Uma Thurman nosiła w filmie.
Natomiast w ub. roku na gwiazdkę do 50 blogerów powędrowało pocztą 50 czarnych skrzyneczek. Co godne uwagi, każda z tych skrzynek miała inną zawartość. We wszystkich jednak znajdowały się przedmioty związane z filmem "Koralina", którego premiera już w lutym.  



Wszystkie skrzyneczki zobaczycie na blogu Super Punch...
Więcej o samej "Koralinie" napiszę w ciągu dnia - teraz idę spać.
00:45, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 stycznia 2009


"Ona jest taka słodka i inteligentna", zachwycał się reżyserką Marc Jacobs, widząc w niej przyjaciółkę i muzę. Te same przymiotniki idealnie pasują do jej filmów. Przy czym warto podkreślić, że trzeba naprawdę dużego talentu, by "słodycz" i "inteligencję" ukazać równocześnie. "Ale przecież to jest cały czas to samo", skrytykował twórczość reżyserki mój znajomy. Oczywiście, że to samo - bo niemal w każdym swoim filmie Sofia w bezpretensjonalny sposób opowiada o naturalnych dziewczętach, młodości, delikatnie budzącej się do życia zmysłowości... Najnowsza reklama perfum Diora nie wskazuje na to, by w stylu Coppoli miała się w najbliższym czasie dokonać jakaś większa rewolucja. Patrzeć na nią to wciąż czysta przyjemność:  



PS Wszystkim wielbicielom dziewczęcych klimatów polecam także lekturę bloga Promyczkowo. To moje odkrycie sprzed kilku miesięcy. Jego autorka pisze w niezwykle uroczy i inteligentny sposób, a jej codzienne perypetie budzą sympatię także wielu innych internautów. Nic dziwnego - to więcej niż blog, to także kawał dobrej literatury. Nie tylko dla młodych panien.
11:43, faktoria01
Link Komentarze (2) »
wtorek, 20 stycznia 2009
...czyli kontynuacja działu "tego warto posłuchać". Pani nazywa się VV Brown i jest naprawdę hot, a przy tym zdolna i inteligentna z niej bestia, o czym nie omieszkał poinformować swoich czytelników nawet Guardian. Posłuchajcie, popatrzcie i oceńcie sami:


23:04, faktoria01
Link Komentarze (2) »

Wspominałam jakiś czas temu o
50 urodzinach Barbie. Huczne obchody rocznicy trwają nadal. Na luty zapowiedziano pokaz mody sygnowanej marką Barbie i to podczas Mercedes-Benz Fashion Week. Już wiadomo, że na wybiegu modelki pokażą się w makijażu wykonanym przez stylistów marki Stila Cosmetics. Firma ta bowiem wspólnie z Mattel opracowała limitowaną serię 4 zestawów do makijażu Barbie™ Loves Stila, które w sieci Sephory będą dostępne w sprzedaży już na wiosnę. Zestawy mają rzekomo odzwierciedlać "cztery dekady piękna", a przy okazji zmiany w wyglądzue lalki na przykładzie jej najsłynniejszych modeli: Ponytail Doll (1959), Malibu Doll (1971), Foxy Doll (1980) oraz Jewel Doll (2001).

Nie jest to pierwsza współpraca firmy Mattel z brendem kosmetycznym. W 2007 r. wizerunek Barbie pojawił się na kosmetykach ekskluzywnej marki MAC. generując zysk w wysokości 9 mln dolarów ( źródło: Fashionindie.com).

 

17:02, faktoria01
Link Komentarze (2) »
Po piosenkę "Sway", którą w 1954 r. rozsławił Dean Martin, sięgało już wielu różnych artystów, by wspomnieć choćby o Cliff Richardzie, Michel Buble, Pussycat Dolls czy Bjork (tak, tak). Tymczasem nawet utwór Martina - choć genialny - okazuje się w rzeczywistości także przeróbką... piosenki meksykańskiego kompozytora Pablo Beltraza Ruiza, w oryginale noszącej tytuł "¿Quién será?".
"Sway" - co jest standardem w przypadku evergreenów - po raz kolejny rozbrzmiewa w spocie. Tym razem reklamującym sieć amerykańskich sklepów Kohl's.



Nie jest to spot wybitny, bo i sieć sklepów nie jest specjalnie premium. Niemniej - ja jako fanka Deana Martrina - czuję lekkie zażenowanie, gdy przypomnę sobie pewną reklamę BBC One i to przecież już sprzed ładnych paru lat. No cóż, podniebne akrobacje Davida Belle'a zdecydowanie wyżej sobie cenię niż zwiewne kreacje. 


10:38, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 stycznia 2009
Spotkałam się jakiś czas temu z opinią, że zdecydowana większość reklam perfum wygląda tak jakby została nakręcona w latach 80. Nic dziwnego: w tych bowiem czasach ukształtował się ich swoisty wzorzec. Spot perfum ma być zatem zmysłowy, eteryczny, tajemniczy, uwodzicielski, pełen iluzji, glamour. I oczywiście odwoływać się do tradycyjnego kanonu piękna. Tego typu przekaz najlepiej sprzedaje perfumy, więc nawet nikt nie stara się go zrewolucjonizować.

 

Co ważne, w tych reklamach mamy także do czynienia z pewnym niedoborem logiki. To w pewien sposób tłumaczy, dlaczego David Lynch tak idealnie odnalazł się w roli reżysera spotów perfum. Poza tym - tę opinię pewnie nie wybaczą mi zagorzali fani artysty - on świetnie czuje klimat lat 80. i początku 90., bo to właśnie wtedy powstały jego najlepsze filmy: "Blue Velvet", "Dzikość Serca" czy właśnie kultowy serial "Tween Peaks". Jego reklamy dla Ives Saint Laurenta (Opium), Armaniego (Gio) czy Calvina Claina (Obsession) to swoiste arcydzieła gatunku: intrygują, niepokoją, uwodzą. Majstersztykiem jest również powyższy spot, jaki Lynch nakręcił pod koniec 2007 r. dla Gucci. Niebywałego z pewnością talentu bowiem trzeba, by wesołej piosence "Heart of Glass" Blondie nadać mroczny charakter. Lynch to potrafi.

 


14:59, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 stycznia 2009
Większość ludzi - jeżeli już ogląda telewizję w Sylwestra - to bardziej skupia się na filmach niż programach prowadzonych na żywo ze studia. Tymczasem to właśnie te ostatnie mogą dostarczyć niezłej rozrywki, choć zapewniam - nie jest ona najwyższych lotów. Sama z niedowierzaniem wpatrywałem się 1 stycznia w tv, a to dlatego że w życiu nie widziałam takiej ilości pijanych prezenterów. No tak, ale prawda też jest taka, że nigdy wcześniej nie spędzałam pierwszych godzin Nowego Roku przed telewizorem... Im stacja o mniejszej oglądalności i zasięgu - tym większy stan "dekoncentracji" prowadzącego i jego gości. Rozbiegany wzrok, przekręcanie wyrazów, błyszczące czoło, seplenienie, no i całe te serie kiepskich żarcików wystrzelanych niczym serie z karabinu maszynowego prosto w biednego widza... Tak głupie, że aż śmieszne.
Tak mi się to akurat przypomniało, gdy oglądałam poniższe orędzie:



Ten viral z niezwykle popularną w Wielkiej Brytanii małpką zachęcał widzów do oglądania w Wigilię stacji ITV1. Miała mieć tam miejsce premiera "oficjalnej" reklamy herbatki marki PG Tips, zrealizowanej przez agencję Mother London. Ten nowszy,
grzeczniejszej, ale wciąż lekko zakręcony spot z Monkey i aktorem Johnny Vegas możecie obejrzeć na blogu Zjadamy Reklamy.   

20:46, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 stycznia 2009
Gdy pisałam artykuł o 50. rocznicy Lego, moją uwagę zwrócił fakt, jak wielką estymą duńska firma darzy swoich dorosłych klientów. Nic dziwnego - młody konsument jest niestabilny w uczuciach. Co innego dorośli. Dla nich Lego ma olbrzymią wartość sentymentalną, jest częścią dzieciństwa, często po latach odrobinę wyidealizowanego. Właśnie dlatego wiele działań duńskiej firmy ma na celu podtrzymanie i umocnienie więzi ze "starszymi" klientami. Stąd także idea specjalnych fanklubów oraz festiwali Lego tylko dla dorosłych. Firma chętnie korzysta z ich sugestii i pomysłów. Klocki bowiem mają zarówno fanów wśród artystów, naukowców, jak i prezesów wielkich korporacji. Na życzenie tych ostatnich powstał nawet specjalny program Lego Serious Play, ułatwiający managerom integrację oraz odblokowanie kreatywności. Nauka poprzez zabawę ma miejsce także na uczelniach. Na Zachodzie nie dziwi już nikogo widok szacownego profesora, który tłumaczy na klockach zagadnienia z geometrii czy komunikacji...
W szereg tych działań mających na celu zadbanie o relację z dorosłymi wpisuje się też tradycyjna reklama. Ta poniżej została zrealizowała specjalnie z myślą o pełnoletnich klientach z Niemiec przez Agencję DDB Hamburg.



12:33, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 stycznia 2009
Ta reklama nie spodoba się autorom piosenki "Noś, długie włosy noś". A to dlatego że pomysłowo - i podejrzewam: skutecznie - reklamuje salon fryzjerski dla dzieci. Bazuje przy tym na dość prostym koncepcie, który może przypaść do gustu nawet tym małolatom stroniącym na co dzień od nożyczek. Wystarczy oderwać skrawki papieru z nazwą i telefonem zakładu, by fryzura uzyskała nowy kształt. I to zarówno dziecka ze zdjęcia, jak i naszego własnego. (Zakładając oczywiście, że je mamy:)
(Źródło: BestAdsOnTv.com; zainteresowanych postrzyżynami informuję, że salon mieści się w Toronto).


19:35, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
W dobie kryzysu niektóre firmy ostro tną po kosztach. Już wiadomo np. że koncern Coca-Cola ograniczył ilość agencji obsługujących w Europie ich sztandarowy produkt. Z ponad 20 agencji ostały się zaledwie 4: Wieden & Kennedy Amsterdam, Mother London, McCann Erickson Spain oraz Senior Rushmore Madrid.

Jednak kryzys może być czymś pozytywnym, dla artystów zaś nawet - czynnikiem uwalniającym ich twórczy potencjał. Nurt designerskich zabawek - Paper Toy - powstał w znacznej mierze z powodów czysto ekonomicznych. Shin Tanaka np. gdy był studentem, nie był w stanie pozwolić sobie na wymarzone buty - zaczął więc tworzyć ich papierowe odpowiedniki. Dla innych bodźcem były winylowe figurki, postrzegane jako mega ekskluzywny towar. Wszyscy ci artyści podkreślają, że papier to tworzywo tanie i ekologiczne. 



Zaryzykuję tutaj twierdzenie, że w dobie kryzysu papier przeżyje swój renesans i zasłuży na miano "Tworzywa roku". Mamy bowiem zaledwie drugi tydzień 2009 r., a papier już dwukrotnie zdążył pojawić się w głównej roli. W reklamie Audi:


 
...oraz w teledysku zespołu Rex The Dog, który zrealizowała prestiżowa firma Partizan Lab.
 

13:15, faktoria01
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 12 stycznia 2009
W Wielkiej Brytanii ruszyła właśnie kampania telewizyjna mająca zachęcić widzów, by przemienili się w słuchaczy cyfrowej stacji radiowej BBC 6 Music. Ponieważ radio to specjalizuje się w nowych brzmieniach i muzyce alternatywnej - uznano, że spoty ją reklamujące także mają mieć świeży i innowacyjny charakter. Efekt tych przemyśleń poniżej:



Choć na pierwszy rzut oka spot robi wrażenie WOW, bardziej wtajemniczeni mogą poczuć pewien niesmak. Tę swoistą odmianę street artu czy też jak kto woli animację ścienną wielu z nas miało już okazję poznać. I to zaledwie 8 miesięcy temu. To właśnie wtedy artysta o pseudonimie Blu zamieścił przykład swojej twórczości na YouTubie. Jego filmik stał się z miejsca hitem Internetu. Niestety, reklama skąd inąd naprawdę fajnego radia zamiast stać się twórczym nawiązaniem do dzieła Blu - po prostu jest jego zżynką. I za to właśnie agencji Rainey Kelly Campbell Roalfe/Y&R należy się klaps i czerwona malina. Oj brzydko, chłopcy, bardzo brzydko.


22:58, faktoria01
Link Komentarze (2) »

Dobre wieści dla wszelkiej maści fanatyków winylu! Nie trzeba już jeździć do Berlina czy Singapuru, by obejrzeć wystawę Designer Toys. To, co bowiem na Zachodzie jest od dawna normą, u nas w kraju będzie miało wreszcie swój debiut, a dokładnie wernisaż. 23 stycznia we wrocławskiej galerii BWA Design po raz pierwszy w Polsce zostanie otwarta wystawa poświęcona winylowym zabawkom. Jak zapewniają organizatorzy: "Wśród zaprezentowanych we Wrocławiu eksponatów nie zabraknie modeli autorstwa takich winylowych sław jak Kaws, Futura, James Jarvis, Frank Kozik, Touma czy Gary Baseman". Za tą nader szlachetną inicjatywą popularyzacji designerskich zabawek i umieszczenia ich w kontekście polskiej galerii sztuki ukrywa się m.in. Abe Sapien - właściciel portalu Subnormal.pl, którego zdjęcia również będzie można obejrzeć na wystawie. Trzymam mocno kciuki i życzę powodzenia organizatorom przy następnych tego typu akcjach! Tymczasem zainteresowanych wydarzeniem oraz wszelkimi szczegółami dot. wystawy odsyłam na stronę
galerii.

12:52, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 stycznia 2009

Lily Allen to urocza brytyjska piosenkarka, która popularność zyskała dzięki MySpace. Choć wygląda niewinnie, ma niezwykle cięty język, a kłopoty to jej specjalność... także w wirtualnym świecie. W internecie pojawiła się niedawno utrzymana w retro stylistyce gra "Escape the Fear". Gracze wcielają się w niej w postać Lily, która musi przejść 10 levelów, by zrealizować swoje marzenia. Wśród przeszkód uniemożliwiających jej osiągnięcie celu są m.in. paparazzi, jak i bankierzy nie przyjmujący kart płatniczych. Trzeba także uważać na alkohol, do którego Lilly ma słabość, a który utrudnia realizację zadania...

Gra jest częścią kampanii on-line promującej najnowszy krążek piosenkarki "It's Not Me, It's You", który w sklepach pojawi się już 9 lutego. Scenariusz gry w znacznej mierze odwołuje się do tekstów najnowszych piosenek, w tym do promującego płytę singla zatytułowanego - nomen omen - "The Fear".

11:11, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 stycznia 2009
Wystarczy prześledzić, co się działo ostatnimi czasy z Coca-Colą, by przekonać się, że odpowiedź na to dziwne pytanie jest twierdząca. Utalentowani ludzie mody mogą bowiem przemienić napój w mroczny obiekt pożądania fashion victim.

Nad designem butelki pracowali do tej pory tacy znani projektanci mody jak Julian MacDonald, Matthew Williamson, Jonathan Saunders czy Manolo Blahnik.



Zabawy z wizerunkiem Coli konsumentki przyjęły dość entuzjastycznie, stąd idea kontynuacji pomysłu. W maju 2008 r. w związku z kinową premierą filmu "Seks w wielkim mieście" do współpracy zaproszono stylistkę Patricię Field. To właśnie ona stworzyła niepowtarzalny wizerunek Carrie Bradshaw, miks vintage z wielkimi markami, który tak ochoczo podchwyciły mieszkanki nie tylko Nowego Jorku. Dla Coke Diet stylistka przygotowała natomiast 4 różnokolorowe kreacje. Każdy z kolorów odwołuje się wartości gloryfikowanych przez bohaterki serialu - złoty odnosi się do kariery, czerwony do namiętności, róż to oczywiście miłość, a turkus - moda. Ekskluzywny charakter designu dodatkowo podkreślał fakt, że ilość tak wystylizowanych butelek Coli była ograniczona.



Tak było w Stanach. Natomiast we Włoszech nad wizerunkiem Coli Light pracował Roberto Cavalli. Limitowana edycja 300 tys. butelek pojawiła się w sprzedaży we wrześniu 2008 r.



Już od stycznia również Francuzki mogą pić Coca Colę Light z ekskluzywnej edycji. Paryski szyk nadała butelce Nathalie Rykiel, córka Sonii. Napój dostępny w snobistycznym butiku Colette.

19:19, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 stycznia 2009
Ku utrapieniu brandmanagerów Nike'a sztandarowy produkt marki - bluza z kapturem - kojarzy się konsumentom głównie z przemocą, undergroundem i hip hopem. Postanowili więc złagodzić ten wizerunek i po pomoc udali się do agencji BBDO Argentyna. Ta zaś do najnowszej kampanii promującej bluzy zaprosiła owianego złą sławą Marco Materazziego! Żart? Niekoniecznie. Zobaczcie poniższy filmik. Materazzi podobnie jak Rio ferdinand i Vincent Clerc - w roli dr Jekylla i pana Hyde'a spisał się wręcz doskonale.

 
21:16, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 stycznia 2009

Fin Klaus Haapaniemi olśniewa wyobraźnią, ujmuje wdziękiem osobistym, przede wszystkim jednak imponuje dorobkiem. Pracował dla takich domów mody jak Marimekko, Diesel, Dolce & Gabbana, Levis czy Cacharel, rodacy obwołali go swoim skarbem narodowym. Popularność Fin zawdzięcza niezwykłemu stylowi – bardzo dekoracyjnemu, barokowemu, w którym świat flory przenika się ze światem fauny, przybierając najrozmaitsze często zaskakujące kształty. To, że kształty te czasami należą konika Garbuska lub Krecika, nie jest bynajmniej dziełem przypadku... Styl Klausa ukształtował głównie się pod wpływem czechosłowackich i radzieckich dobranocek.

A oto i sam nasz bohater, Klaus Haapaniemi:



Jeżeli chcecie lepiej poznać świat tego fińskiego designera o niezwykle melancholijnym spojrzeniu  - zajrzyjcie do nowego numeru magazynu lifestylowego "Marmolade". Znajdziecie tam dwa moje teksty - "Klaus w krainie czarów" oraz "Jak klocki zmieniły świat" - do lektury których gorąco Was zapraszam.
  

22:23, faktoria01
Link Dodaj komentarz »
1 ... 6 , 7 , 8 , 9 , 10
statystyka
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
Reklama na blogach - Blogvertising.pl